Koło Turystyczne
WYCIECZKA KRAJOZNAWCZA NA DOLNY ŚLĄSK Drukuj

Kolejny wyjazd grupy Słuchaczy WUTW /48 osób/, z Koła Turystycznego „Senior”, tym razem na Dolny Śląsk, odbył się w dniach 23-30 kwietnia 2019r. Nad organizacją i sprawnym przebiegiem całej wyprawy, czuwali: Szefowa Koła kol. Teresa Fortuna, pilot i przewodnik p. Paweł Śliwiński oraz doświadczony kierowca autokaru p. Krzysztof Zasadziński.

 

DALSZA RELACJA


GALERIA ZDJĘĆ

 


 
Rajd Niezapominajki 2019 Drukuj

Tradycją Koła Turystycznego „SENIOR” stał się Rajd Niezapominajki .Twórcą Święta był w 2002 roku redaktor  radiowej jedynki i prowadzący audycję Ekoradio Andrzej Zalewski. W tym roku rozpoczęliśmy spacer od Muzeum Diecezjalnego ,po którym oprowadzała nas pani Aleksandra Szulczewska. Muzeum Diecezjalne otwarto w 2005r. mieści się w dawnym Kolegium Wikariuszy.  Pierwsze Muzeum powstało w 1870r. przy Seminarium Duchownym.

Po II wojnie światowej przestało istnieć a cenne zbiory rozlokowano w kościołach. Najcenniejsze okazy przechowywano w skarbcach i zakrystiach. Jest to obecnie jedyna w regionie placówka z eksponatami gotyku ,renesansu oraz baroku. Znajdują się tutaj rzeźby z madonnami z Hiszpanii i Niderlandów oraz srebra z epoki renesansu. Na zakończenie – perełka — skarbiec, niedawno udostępniony zwiedzającym. Zachwytom nie było końca.

Kolejnym punktem rajdu był spacer po Parku im. Henryka Sienkiewicza, Pompce i Słodowie.

W trakcie którego usłyszeliśmy historię powstania Parku i zapoznaliśmy się z ciekawymi okazami drzewostanu. Spacerowym krokiem doszliśmy do miejsca biwakowego gdzie, dzięki staraniom kol. Czesi Czerwińskiej płonęło już ognisko. Było „sto lat” dla solenizantki Zosi ,były kiełbaski a ,chóralne śpiewy niosły się  po całym  parku .Była też jak zwykle pogoda ,rozpadało się dopiero jak bezpiecznie wróciliśmy do domów.

Dziękuję za udział i do zobaczenia na kolejnym rajdzie.

Teresa Fortuna

GALERIA ZDJĘĆ

 


 
Spektakl muzyczny "Chłopi" Drukuj

12 maja o godz. 1100, 20-osobowa grupa Słuchaczy WUTW, z Koła Turystycznego „Senior”, udała się do Teatru Muzycznego w Gdyni, na spektakl muzyczny pt. „Chłopi”. Wyjazd zorganizowała kol. Teresa Fortuna, a kierowcą autokaru z „AUTO-TUR”, był p. Dawid Matusiak.

Do Gdyni, na parking przy teatrze, /Śródmieście.., Park Rady Europy/, przyjechaliśmy o godz. 1400. Spektakl miał rozpocząć się o godz. 1700, więc otrzymaliśmy 2,5 godz. czasu wolnego, do wykorzystania we własnym zakresie.  W pobliżu znajdowały się: Skwer Kościuszki, plaża i Bulwar Nadmorski, Kamienna Góra /52 m/, muzea i obiekty udostępnione do zwiedzania, Sea Towers /wys. 141 m/, Port Jachtowy, hotele, kościoły oraz liczne punkty gastronomiczne i handlowe. Wielu z nas, skorzystało z posiłku w wybranej restauracji, zwiedziło „Akwarium Gdyńskie”, pospacerowało po parku /roślinność i liczne pomniki/ i nabrzeżu Skweru Kościuszki /statki i różne obiekty morskie/. Wszyscy mieliśmy okazję, nawdychać się świeżego, morskiego powietrza, nacieszyć się widokiem naszego Bałtyku, a także zastanowić się przez chwilę, nad słowami wyrytymi na pomniku J. Conrada /granitowy, w kształcie żagla/ „Nic tak nie nęci, nie rozczarowuje i nie zniewala, jak życie na morzu”.

Spotkaliśmy się w Teatrze, na pół godz. przed spektaklem, w celu odebrania biletów i zajęcia miejsc na widowni Sceny Dużej /1070 miejsc/. Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej ma trzy sceny /łącznie 1580 miejsc/, a od r. 2013, jest największym i najnowocześniejszym teatrem muzycznym w Polsce. Musical „Chłopi”, wyreżyserowany przez W. Kościelniaka, na podstawie słynnej powieści W. Reymonta pod tym samym tytułem /Nagroda Nobla 1924 r./, nawiązuje do polskiej tradycji i obrzędów ludowych.  Akcja 3-godzinnego musicalu /jedna przerwa/, rozgrywa się w społeczności lipeckiej, /z której ponoć „my wszyscy”/, z zaprezentowanymi 4 porami roku, pracami polowymi /wykopki, żniwa…/, zwyczajami /darcie pierza, praca przy krosnach, swaty…/, lokalną hierarchią, poczuciem własnej odrębności i wspólnoty /…nasz dobrodziej!/, przywiązaniem do tradycji, konfliktami, przemijaniem… Jednym, z najważniejszych wątków sztuki, jest trójkąt miłosny: Macieja Boryny /bogatego wdowca/, Jagny /urodziwej panny, która chciała, „kiej dziedziczka, w cieple siadać, słodko jadać, mieć cudne stroje i pokoje”/ i Antka Boryny /syna Macieja, męża Hanki i ojca ich dzieci/. Cała historia, tematyki chłopskiej, ukazana jest bardzo interesująco poprzez: użycie miejscowej gwary /wiele przysłów, powiedzeń i mądrości życiowych/, barwne, miękkie, łowickie stroje, wiejską scenografię /chaty, wozy, karczma…/, wspaniałą choreografię, a nade wszystko, przez śpiew, taniec, muzykę i emocje. W pamięci każdego z nas, pozostaną takie sceny, jak: jarmark w Tymowie, wesele Boryny i Jagny /przepiękny czepiec, zamiast wianka/, samosąd nad Jagną, a także powiedzenia: „jedzta, pijta ludzie kochane”, „gorzałka, to nie grzech”, itd. Podsumowując, spektakl /ok. 100 wykonawców/ był dla nas, wspaniałym i niezapomnianym przeżyciem. Cała widownia, nagrodziła wykonawców za ich profesjonalizm i zaangażowanie - kwiatami i długą owacją na stojąco!!!

W miłej atmosferze, z planami na kolejny wyjazd do teatru, powróciliśmy do Włocławka, o godz. 2330.

Tekst: Jadwiga Piotrowska.

Zdjęcia: Współpraca zbiorowa uczestników.

 


 

 
Wczasy w Karpaczu Drukuj

 

ZAPRASZAMY DO RELACJI Z WCZASÓW W KARPACZU

 

TUTAJ

 

Autorem  notatki jest  Jan Wenski.

Zdjęcia wykonali: J. Dzwonkowski, K. Jankowski, J. Wenski

 


 
Notatka z wyjazdu do Łodzi 7 marca 2019r. Drukuj

Tradycją Koła Turystycznego „SENIOR” stało się łączenie wyjazdów na koncerty ze zwiedzaniem ciekawych obiektów. Tak też było 7 marca, wybraliśmy się do Łodzi na koncert 10 tenorów.

Przed koncertem zwiedziliśmy Pałac Herbsta, po którym oprowadzała nas pani Joanna Łabenska. To niezwykle miejsce, rezydencja rodziny Herbstów-łódzkich przemysłowców. Budowę willi rozpoczęto ok roku 1875 w związku ze ślubem Matyldy Scheibler z Edwardem Herbstem. W latach 20 XX w. w rezydencji mieszkał ich syn Leon z żoną Aleksandrą. Po śmierci męża w 1942 r. Aleksandra opuściła Łódz i wyjechała do Wiednia. Po II wojnie światowej pałac został znacjonalizowany. Pełnił różne funkcje: m.in. .domu dziennego pobytu dla nerwowo chorych, siedzibę ORMO, spółdzielni inwalidów itp. Skutkiem niewłaściwego użytkowania nastąpiła dewastacja obiektu. Dopiero w 1976 roku rezydencję przejęło Muzeum Sztuki i po kapitalnym remoncie odzyskała dawną świetność, czym mogliśmy się zachwycać i podziwiać.

Następnie mieliśmy przerwę na kolację i przejazd do Teatru Muzycznego na Koncert 10 tenorów. Najbardziej ekscytująca grupa wokalna 10 tenorów z Polski i Ukrainy zaśpiewała piosenki romantycznego popu, ballady rockowe po utwory ludowe aż do arii operowych. Nic dziwnego - jest ich aż dziesięciu, więc i repertuar szeroki i możliwości ogromne. W skład grupy wchodzą tenorzy z Polski i Ukrainy-ważnym elementem jest perfekcja z jaką wykonują muzykę oraz skala talentu, która pozwala na sięganie równocześnie do twórczości Johanna Straussa i Leonarda Cohena. Orkiestrą dyrygował Igor Jaroszenko. Koncert wspaniały a owacjom na stojąco nie było końca.

Niezapomniana uczta duchowa i w takiej euforii wracaliśmy do domu.

 

Tekst :  Teresa Fortuna

Zdjęcia : Jan Wenski

 


 
Spotkanie z Czesławem Drukuj

 

 

Obrzydła nam monotonia takich samych dni stu

Zrobiliśmy na to wszystko głośne tfu!

My włocławscy starszacy, w większości panie,

Nie dla nas tylko ciągłe gotowanie, sprzątanie,

No to jesteśmy tu – we Włocławskim UTW.

-Czesław Kuliński

 

 

Tak było!

Czesiu Kuliński był jednym z ojców – założycieli naszego Włocławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, a także współautorem wielu wydarzeń, imprez i naszej turystycznej aktywności. Od początku bardzo zaangażował się w redagowanie uniwersyteckiego periodyku „Wieści z jesieni”, którego został  redaktorem naczelnym. Robił to, co lubił najbardziej. Pisał teksty, wiersze, wstępniaki i komentarze. Ale przede wszystkim zachęcał do pisania, wymyślał tematy, pilnował terminów i wszystko nadzorował. Stworzył zespół redakcyjny, który długo jeszcze  redagował  i wydawał pismo.

Minęło 13 lat! Znowu  spotkaliśmy  się z Czesławem. Zarząd Koła Turystycznego zorganizował   25 lutego spotkanie autorskie, na którym  mogliśmy zapoznać się z Jego najnowszą twórczością, a także kupić tomik wierszy Jego autorstwa, wydanego staraniem i pod opieką organizacyjną Przewodniczącej Koła Turystycznego Teresy Fortuny. Czesia wiersze czytały panie z Domu Pomocy Społecznej na Skarpie we Włocławku, gdzie nasz Kolega od pewnego czasu przebywa. Czytanie było często przerywane brawami, podobały nam się celne sformułowania, nawiązanie do aktualnych wydarzeń , humor i optymizm bijące z każdej linijki.

Ze składanką słowno-muzyczną  wystąpił zespół z Domu Pomocy Społecznej na  Skarpie, a znane przeboje sprzed lat pozwoliły widzom włączyć się w chóralne  śpiewy.  Śmieszne teksty i wesołe przyśpiewki  wywoływały entuzjastyczne brawa na widowni.  Po występach, przy kawie, herbacie i ciasteczkach mogliśmy porozmawiać z autorem o Jego wierszach, przeżyciach i staraniach, by dalej móc pisać, mimo trudności spowodowanych niepełnosprawnością.

Czesiu!

Życzymy Ci zdrowia i wszelkiej pomyślności, twórczej weny i chęci dalszego pisania. Pamiętaj, że masz w nas oddanych przyjaciół i fanów Twojego talentu literackiego.

Wszystkiego dobrego!

- Anna Koprowicz

GALERIA ZDJĘĆ



 
Relacja z wyjazdu do Teatru Wielkiego w Łodzi. Drukuj

Dnia 20.01.2019 r. o godz. 15:00, 35-cio osobowa grupa Słuchaczy WUTW pod kierownictwem kol. Teresy Fortuny, pojechała autokarem do Teatru Wielkiego w Łodzi, na operę AIDA G. Verdiego. Dobra pogoda i wcześniejszy przyjazd do celu, wykorzystaliśmy na spacer do wybranych obiektów, znajdujących się w pobliżu Teatru. Kolejno odwiedziliśmy: nowy dworzec PKP-PKS Łódź Fabryczna, Katedralną Cerkiew św. Aleksandra Newskiego i Cerkiew św. Olgi.

Następnie udaliśmy się do Teatru, żeby poznać życie w starożytnym Egipcie i poczuć nastrój ponadczasowości dzieła… Kompozytor G. Verdi po premierze „Aidy”, w mediolańskiej operze La Scala /1872 r./, był wywoływany oklaskami na scenę,.. aż 32 razy! A jakie były nasze wrażenia…? Sztuka (4 akty) rozpoczęła się o godz. 18:00 i choć trwała ponad 3 godziny /2 przerwy/, to czas mijał nam szybko, bo wydarzenia na scenie, były bardzo interesujące i ciekawe. W spektaklu, przedstawiona była historia miłości dwóch kobiet, etiopskiej niewolnicy Aidy i córki faraona – Amneris, do dowódcy wojsk egipskich Radamesa. A którą z nich wybrał przystojny wódz? Jak potoczyły się losy kraju? Opera „Aida”opowiada nie tylko o miłości, ale też o wojnie, patriotyzmie, gniewie, zazdrości, zdradzie, a także o ..wyborach, których trzeba w życiu dokonywać.

Dzięki wspaniałej pracy zespołu teatralnego i muzycznego /soliści, duety, chór, balet, orkiestra/, a także efektownej i oryginalnej scenografii /stroje, dekoracje, oświetlenie/, mieliśmy wrażenie, że znajdujemy się w wielkim, starożytnym Egipcie. Wykorzystanie na scenie kolorów złotego, czerwonego i czarnego, dodatkowo posłużyło do nadania dziełu Verdiego, splendoru królewskości i mocy…!  Czy spodziewaliśmy się takiego zakończenia? Raczej nie! Ale wszystkim, szczerze polecamy obejrzenie tej sztuki! Około północy   szczęśliwie wróciliśmy do Włocławka .

 

Tekst: Jadwiga Piotrowska

Zdjęcia: Jan Wenski

GALERIA ZDJĘĆ

 

 


 
Spotkanie sympatyków Koła Turystycznego Drukuj

GALERIA ZDJĘĆ

 


 
«pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia»

Strona 2 z 19