Koło Turystyczne
Relacja z wyjazdu do Teatru Muzycznego i Pałacu Herbstów w Łodzi Drukuj

W czwartek 15 marca 2018 r. o godz. 08:00, grupa słuchaczy WUTW /31 osób/ wyjechała autokarem do Łodzi, na musical „Les Miserables” i do Muzeum Pałacu Herbstów. Wyjazd przygotowała kol. Teresa Fortuna, przy współpracy kol. E. Skibińskiej i J. Piotrowskiej. Do Teatru Muzycznego przyjechaliśmy o godz. 10:00, a widowisko „Les Miserables”  w reżyserii Z. Maciasa /adaptacja „Nędzników” Wiktora Hugo/ rozpoczęło się o godz. 11:00. Spektakl składał się z dwóch aktów i trwał ponad 3 godziny. Jest to wzruszająca opowieść o bolesnej rzeczywistości i dramatycznych losach bohaterów, z czasów burzliwego okresu rewolucji we Francji /1815-1832/. Od samego początku widowisko to, bardzo nas zainteresowało i zaangażowało emocjonalnie. Zachwyciło nas dosłownie wszystko: oprawa muzyczna /orkiestra pod dyrekcją E. Tomala-Nocuń/, solowe wystąpienia utalentowanych artystów, gra wspaniałych dzieci /Gawroche – talent aktorski, mała Cosette – anielski głos/, widowiskowe i znakomicie zagrane sceny zbiorowe /harce w oberży, wesele Cosette i Mariusa, walki na ulicach Paryża, …/. Nie sposób opisać wykonania, wzruszających interpretacji utworów solowych /„Wyśniłam sen” przez Fantine – matkę Cosette, czy „Sama wciąż” przez Eponine – dziewczynę zakochaną bez wzajemności/, a także zbiorowych /”Słuchaj, kiedy śpiewa lud” przez walczących na barykadzie/. Cała ta ponadczasowa opowieść, wyśpiewana i wytańczona, w pięknej scenerii XIX wiecznych francuskich krajobrazów, przedstawia bolesną rzeczywistość- niszczącą marzenia, przeszłość ścigającą przez całe życie /galernik Jean Valjean/, poświęcenie, bezduszność władzy, walkę z niesprawiedliwością społeczną, historię miłości potężniejszej niż śmierć… . Dramatyzm wydarzeń został świetnie oddany, dzięki zastosowaniu techniki mappingu / światło + obraz + dźwięk/, animacji i efektów pirotechnicznych /Super !!!/. Spektakl zakończył się długą owacją na stojąco! Trudno nam było rozstać się z artystami /około 60 osób/, bo piękny musical, przedstawiony przez nich, bardzo nas wzruszył..

Po wyjściu z Teatru Muzycznego pojechaliśmy na ulicę Przędzalnianą 72, do muzeum w Pałacu Herbsta, które zwiedzaliśmy z przewodnikiem panią Joanną Łabeńską. Dowiedzieliśmy się, że pałac wybudował łódzki przemysłowiec Karol Scheibler /1875 początek budowy/, jako prezent ślubny dla swojej córki Matyldy i zięcia Edwarda Herbsta. Rezydencja pozostawała w posiadaniu Herbstów do 1942 r. Oglądanie pokoi i salonów ze zgromadzonymi meblami, pamiątkami, strojami i portretami/ urządzonych z zachowaniem klimatu z tamtych lat/ było „wielką ucztą” dla naszych oczu!  Zwróciliśmy uwagę, na portret jedynej córki Matyldy - Anny Marii /6-8 lat/ zmarłej na zapalenie płuc. Na jej cześć rodzice zbudowali szpital dziecięcy im. Anny Marii/ obecnie im. J. Korczaka/. Muzeum warte jest zobaczenia, ze względu na piękne wnętrza, klimat, bogactwo, przepych i gust !  Po zwiedzeniu pałacu, wyruszyliśmy w drogę powrotną do Włocławka   i na miejscu byliśmy około godz. 19:30.

Z radością stwierdzamy, że kolejny nasz wyjazd, był bardzo udany. Dziękujemy!

 

Opracowała Jadwiga Piotrowska

GALERIA ZDJĘĆ

 

 


 

 
Wczasy w Lądku-Zdroju Drukuj

Dzień 1 PONIEDZIAŁEK 26 luty

Grupa słuchaczy WUTW – około 45 osób – wyjechała z Włocławka o godzinie 8:00 rano kierując się na Wrocław. Przejeżdżaliśmy przez Lubraniec, Koło, Kalisz. Na pierwszy postój – półgodzinny – zatrzymaliśmy się w Fabianowie na stacji paliw. Na drugi dłuższy postój zatrzymaliśmy się w Oleśnicy. Odbyliśmy spacer po centrum Oleśnicy – obejrzeliśmy kościół św. Jana, Rynek z Ratuszem, fragmenty murów obronnych miasta. Później już z przewodnikiem zwiedziliśmy Zamek Książąt Oleśnickich. Kolejno przeszliśmy przez udostępnione do zwiedzania pomieszczenia zamkowe – dziedziniec zamkowy, salę balową, Salę Piłsudskiego z wystawą, sale zamkowe pełniące obecnie funkcję hotelu pokój nr 17 i 22, częściowo odrestaurowaną wieżę zamkową z malowidłami książąt, salę tortur w wieży. Na koniec obejrzeliśmy główną bramę wjazdową do zamku z datą -1603- i zadaszony łącznik zamku z kościołem św. Jana. O godzinie 15:15 opuściliśmy Oleśnicę i jadąc dalej przez Wrocław i Kłodzko byliśmy około 18:00 w Lądku-Zdroju. Zostaliśmy zakwaterowani w Centrum Konferencyjno-Rehabilitacyjnym „ZŁOTY ŁAN” przy ulicy Żwirki i Wigury.

DZIEŃ 2 WTOREK 27 luty

Spacer po Lądku-Zdroju  z  miejscowym przewodnikiem. Zobaczyliśmy najpierw część uzdrowiskową miasteczka z parkiem: Zakład Przyrodoleczniczy Stary i Nowy Jerzy, Dom Zdrojowy, Zdrój Wojciech, Rynek z Ratuszem i barokową kolumną wotywną św. Trójcy – dzieło Michała Klahra Starszego z 1739-41 roku. Zakład Przyrodoleczniczy Zdrój Wojciech pochodzi z roku 1880, posiada ogólnodostępną pijalnię wód i pokoje kąpielowe. W parku położona jest też Hala Albrechta - dawna pijalnia wód i hala spacerowa - obecnie kawiarnia. Obok niej znajduje się Kościół NMP na Pustkowiu z 1679 roku.
Jako, że Lądek-Zdrój  położony jest nad Białą Lądecką posiada kilka mostów . Najbardziej znany to zabytkowy kamienny most św. Jana z 1565 roku z figurą św. Jana Nepomucena z roku 1709. Drugi zabytkowy most to zadaszony łącznik z lat 30-tych XX wieku łączący zabudowania po obu stronach rzeki należące kiedyś do jednego właściciela.
Wieczorem po godz. 18:00 tego dnia spotkaliśmy się na wieczorku zapoznawczo-integracyjnym, który zakończył  się po godzinie 21:30.

DZIEŃ 3 ŚRODA 28 luty
Pojechaliśmy w tym dniu do Złotego Stoku, miasteczka położonego u podnóża Gór Złotych.
Z istniejących tam kopalni złota ze sztolniami o łącznej długości ponad 300 km do zwiedzania udostępniono trzy z nich. Są to sztolnie „GERTRUDA”,  „CZARNA DOLNA” i „CZARNA GÓRNA”przez które przeszliśmy z przewodniczką. W sztolni Czarnej Górnej widzieliśmy kolorowo podświetlony wodospad a ze sztolni Czarnej Dolnej wyjechaliśmy Pomarańczowym Tramwajem. Po wyjściu z kopalni zajrzeliśmy na chwilę do Muzeum Minerałów.

DZIEŃ 4  CZWARTEK 1 marca
Całodzienny wyjazd do Wrocławia
Większość uczestników wyjazdu obejrzała Panoramę Racławicką. Później był spacer po centrum Wrocławia z jego Rynkiem i Ratuszem. Wypatrywaliśmy także małych krasnali wrocławskich. Kolejnym obiektem jaki mieliśmy w planie na dzisiaj było wrocławskie ZOO gdzie właściwie zwiedziliśmy tylko jego nowy budynek jakim jest AFRIKARIUM z florą i fauną regionu Afryki.

DZIEŃ 5 PIĄTEK 2 marca
ZAMEK na SKALE  TRZEBIESZOWICE
Już w średniowieczu w tym miejscu nad Białą Lądecką znajdował się zamek. W XVI wieku na miejscu starej siedziby rycerskiej wzniesiono renesansowy dwór przekształcony później w wyniku kolejnych przebudów i zmian właścicieli. Ostatnie większe przebudowy miały miejsce na początku XIX i XX wieku; przykryto wewnętrzny dziedziniec przeszklonym dachem tworząc dużą salę z kominkiem. Zachowała się także jednoprzestrzenna klatka schodowa wyłożona drewnianą boazerią. Pałac otacza park założony przed 1720 rokiem. W latach 1945 do 2004 właścicielem posiadłości był Skarb Państwa. Od roku 2004 stanowi własność prywatną - urządzono w nim hotel.

PAŁAC w KAMIENIU ZĄBKOWICKIM
Zlokalizowany na wzniesieniu zwanym Górą Zamkową. W latach 1247 - 1810 tereny te należały do zakonu cystersów. Po jego kasacie w roku 1810 majątek zakonu kupiła Wilhelmina Orańska - żona króla Niderlandów Wilhelma I. W roku 1837 dobra te odziedziczyła jej córka Marianna Orańska - żona Fryderyka Henryka Albrechta Hohenzollerna. I właśnie na tej Górze postanowili wznieść swoją letnią rezydencję, której budowa trwała w latach 1839 do 1853 (z przerwą w latach 1848-1853). W roku 1946 w pałacu miał miejsce pożar. W roku 2012 gmina Kamieniec Ząbkowicki przejęła pełny zarząd nad posiadłością i przystąpiła do jego odbudowy. W roku 2013 pałac zostaje udostępniony turystom. My zobaczyliśmy kolejno: stajnie pałacowe, pomieszczenia mieszkalne, dziedziniec wewnętrzny, dziedziniec wjazdowy z halą podjazdową- zadaszoną, neogotycką studnię, taras widokowy ze schodami. Byliśmy też w jadalni i sali balowej, pomieszczenia te będą dopiero restaurowane.

KOMPLEKS „OSÓWKA”
Zwiedziliśmy fragment Podziemnego Miasta „OSÓWKA” położonego niedaleko Głuszycy w Górach Sowich. Jest to element niemieckiego Projektu „RIESE” (Olbrzym) realizowanego pod koniec  II WŚ w tym rejonie. Do tej pory nie ustalono do czego miały służyć  budowle i konstrukcje wykonane w ramach Projektu „RIESE”, jest tylko kilka hipotez. W Osówce jest kilka pomieszczeń z obetonowanymi ścianami ale większość korytarzy jest wykuta w skałach i zabezpieczona tylko metalowymi siatkami.

DZIEŃ 6 SOBOTA 3 marca
RADOCHÓW – KULIG- OGNISKO – JASKINIA RADOCHOWSKA

Dzisiaj chętni odbyli przejażdżkę po okolicy saniami zaprzężonymi w dwa konie. Rano wyjechaliśmy trochę później niż pierwotnie planowaliśmy ze względu na dość  chłodny poranek  -13 st. C. Później szlakiem turystycznym przez las zboczem wzgórza CIERNIAK (565 m) przeszliśmy  na polanę przed Jaskinią Radochowską. Było tam już dla nas rozpalone ognisko. Część osób zajęła się  konsumpcją kiełbasek i pieczonych w ognisku ziemniaków. Natomiast grupa 11 odważnych zabawiła się w grotołazów . Ubrana w kaski z latarkami poszła z przewodnikiem przeciskać się ciasnymi korytarzami jaskini. Jaskinia RADOCHOWSKA położona jest u podnóża wzgórza  BZOWIEC (697 m). Przeszliśmy około 300 m korytarzami jaskini udostępnionej do zwiedzania. Widzieliśmy m. in. podziemne jeziorko.

DZIEŃ 7 NIEDZIELA 4 marca

ŻELAZNO – KOŚCIÓŁ św. MARCINA BISKUPA
Wieś Żelazno jest starą wsią gdyż udokumentowane źródła informują, że już w roku 1326 była w niej ulokowana parafia. W kościele ze średniowiecza pochodzi gotyckie prezbiterium ze sklepieniem krzyżowo-żebrowym, podstawa wieży i mur obronny. O ówczesnym, obronnym charakterze kościoła świadczy jego położenie na wzgórzu, otoczenie wokół murem z dwoma bramami. Wieża kościoła z barokowym hełmem powstała w XVII wieku, a barokowe wnętrze kościoła z 1750 roku. W XIX i I połowy XX wieku mur wokół kościoła był wykorzystywany jako miejsce na pomniki nagrobne, jest ich obecnie około 100. W kościele znajduje się ambona wykonana w roku 1777 przez Michała Ignacego Klahra Młodszego. Obok kościoła znajduje się kamienno-ceglana plebania z 1618 roku.

ŻELAZNO – PAŁAC
Poznaliśmy historię tego pałacu, zwiedziliśmy dostępne pomieszczenia takie jak sale balowe, korytarze, oranżerię, bibliotekę. Obecnie pałac jest własnością prywatną, mieści się w nim hotel.
W tym dniu wieczorem spotkaliśmy się wszyscy na sali w hotelu aby dokonać  podsumowania  naszego pobytu w Kotlinie Kłodzkiej. Sprawdzianem wiedzy zdobytej o tym regionie był konkurs przeprowadzony przez kolegę Janka Wenskiego.
Podczas pobytu w Lądku-Zdroju kilka osób skorzystało ze znajdującej się niedaleko naszego hotelu Stacji Narciarskiej i pojeździło na nartach. Posiada ona kilka wyciągów i ma sztucznie naśnieżany stok

DZIEŃ 8 PONIEDZIAŁEK 5 marca

Dzień powrotu do Włocławka  przez Kłodzko, Wrocław, Kalisz, Koło.
Zaplanowaliśmy sobie postój ze zwiedzaniem w NOWYCH SKALMIERZYCACH. Jest to miasteczko położone między Ostrowem Wlkp. a Kaliszem.
Najpierw byliśmy gośćmi w parafii Bożego Ciała gdzie zapoznał nas ksiądz proboszcz z historią kościoła i Cudu Eucharystycznego.
Później była prezentacja w firmie „LAZUR” istniejącej od roku 1929 połączona z degustacja serów pleśniowych w niej obecnie produkowanych.

Pojechaliśmy zobaczyć neogotycki budynek główny dworca kolejowego wybudowanego w ciągu 11 miesięcy na przełomie 1905 i 1906 roku jako część granicznej stacji między Rosją a Prusami. Stacja jako graniczna działała do 1919 roku.
Przy wyjeździe z Nowych Skalmierzyc zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę przy urządzonym w roku 2015 Skwerze Historycznym Granica.

Do Włocławka wróciliśmy około godziny 17:00.

Autorem zdjęć i  notatki jest pan Jan Wenski.

GALERIA ZDJĘĆ

 


 

 
Relacja z wyjazdu do Torunia na balet pt. „Jezioro Łabędzie” Drukuj

W sobotę, 11 lutego 2018 roku o godz. 17:00, słuchacze WUTW pod przewodnictwem kol. Teresy Fortuny /szefowa Koła Turystycznego „Senior”/, wybrali się autokarem do Torunia, na widowisko baletowe pt. „Jezioro Łabędzie”.  W czasie przejazdu, kol. Teresa podała nam plan najbliższych wyjazdów, organizowanych przez Koło Turystyczne „Senior”, rozdała bilety wstępu i zapoznała nas z treścią przedstawienia, w wykonaniu Petersburg International Ballet, które mieliśmy obejrzeć.

Miejscem wystawienia spektaklu, była aula UMK na Bielanach. Wielu z nas po raz pierwszy znalazło się w tym obiekcie, wybudowanym w latach 1969 – 1972, z widownia na 1000 miejsc. Frontową elewację budynku, zdobi kolorowa kompozycja plastyczna, autorstwa Stefana Knappa. Aula ta jest ważnym miejscem organizowania spotkań kulturalno-naukowych, i jednym z najpiękniejszych tego typu obiektów w Polsce. Czas do rozpoczęcia spektaklu /godz. 19:00/ wykorzystaliśmy na poznanie wnętrza budynku i przygotowanie się, na wejście do sali widowiskowej. „Jezioro Łabędzie” jest to klasyczny balet w czterech aktach, wystawiany nieprzerwanie od… 1877 roku! Muzykę napisał Piotr Czajkowski a libretto Władimir Biegiczew i Wasilij Gelcer. Choreografię stworzyli Marius Petipa i Lew Iwanow. Premiera legendarnego widowiska, odbyła się w moskiewskim Teatrze Bolszoj 4 marca 1877 r., w petersburskim Teatrze Maryjskim 27 stycznia 1895 r. a w warszawskim Teatrze Wielkim 30 grudnia 1900 r. Balet opowiada o historii miłości nieszczęśliwych kochanków: Odetty /zaklętej w łabędzia przez czarnoksiężnika Rotbarta/ i księcia Zygfryda, o walce dobra ze złem, o potędze miłości i uczuciu przekraczającym granice życia i śmierci… Cała ta opowieść, zilustrowana jest przepięknym tańcem /ok. 50 tancerzy/, pełnym ekspresji i emocji oraz bogatymi i skomplikowanymi układami choreograficznymi.

Podziwialiśmy wyróżniających się solistów /Odetta – biały łabędź, Odylia – czarny łabędź, książę Zygfryd – biały strój, czarnoksiężnik Rotbart – czarny strój, błazen/ oraz sceny zbiorowe /dziewczęta zaklęte w łabędzie, rodzice księcia i ich dwór, zaproszone kandydatki na żonę dla księcia…/. Wszystko to, wykonane było do przepięknej muzyki Piotra Czajkowskiego, w fantazyjnej scenografii /tafla jeziora, widoki wnętrz, efektowne kostiumy tancerzy, projekcje na ekranach LED – przyroda wokół jeziora i przelatujące łabędzie…/ a także w  magii świateł, które dopełniły kunsztu całości. Nawet jeśli ktoś nie był na spektaklu, to i tak z pewnością, kojarzy główny motyw muzyczny. Fragmenty muzyki z „Jeziora Łabędziego” można usłyszeć w filmach: „Jak być kochaną”, „Pożegnalny walc”, Anna Karenina”, Harry Potter” czy „Czarny Łabędź”. Muzyka z tego baletu jest również wykorzystywana, jako tło podczas występów, w dyscyplinach sportowych takich jak: łyżwiarstwo figurowe czy gimnastyka artystyczna. Oglądając ten spektakl w wykonaniu licznego zespołu tancerzy, nasuwa się pytanie, ile czasu i sił trzeba było poświęcić, żeby przedstawić go tak profesjonalnie i sprawnie, przy dużym tempie zmian strojów i dekoracji… Balet „Jezioro Łabędzie”   to wspaniałe widowisko, dla widzów w każdym wieku, bo oprócz poruszającej historii miłości Odetty i Zygfryda i pięknej muzyki klasycznej /żal, że brakowało orkiestry/ czuje się specyficzny, urzekający czar tańca /płynność, delikatność, wdzięk…/, co czyni wrażenie, … obecności w świecie baśni i marzeń!  Dla nas wszystkich, uczestniczących w tym spektaklu /2,5 godz./, był to wieczór pełen doznań, emocji i „czegoś”, co z pamięci nigdy nie uleci…!!!

Do Włocławka wróciliśmy planowo, około godz. 22:30, zadowoleni i pełni pozytywnych wrażeń. Dziękujemy kol. Teresie Fortunie, za zorganizowanie wyjazdu i panu Krzysiowi – kierowcy autokaru za bezpieczna jazdę.

Opracowała: Jadwiga Piotrowska

GALERIA ZDJĘĆ

 


 

 
Relacja z wyjazdu do Teatru Muzycznego w Łodzi Drukuj

W Święto „Trzech Króli” - 06 stycznia 2018, studenci WUTW pod przewodnictwem kol. Teresy Fortuny /przewodnicząca Koła Turystycznego „Senior”/, udali się na koncert karnawałowy do Teatru Muzycznego w Łodzi. Spektakl rozpoczął się o godz. 18:30, przy pełnej widowni. Koncert wyreżyserował Zbigniew Macias /mistrz nastroju/, twórca cieszących się ogromną popularnością, wcześniejszych koncertów, takich jak: „Ten piękny, wspaniały świat”, „Wielka sława to żart”, „W zaczarowaną noc”, czy „Muzyczna podróż z Wiednia do Rio”. Orkiestrę Teatru Muzycznego, poprowadziła znakomita dyrygentka, Elżbieta Tomala-Nocuń, laureatka tegorocznej Nagrody Prezydenta Miasta Łodzi. Sprawny przebieg całego widowiska zapewnili prowadzący: Mieczysława Andrzejak i Krzysztof Wawrzyniak.

W czasie trwania koncertu na scenie panowały gorące rytmy, taniec /tango, cza-cza, step…/i przepiękny śpiew, ze znakomitą choreografią.       A wszystko to, w bajecznych kostiumach wykonawców, i bardzo ciekawej scenografii i oprawie świetlnej. Królowały polskie przeboje lat 60-70 -tych /M. Rodowicz, S. Krajewski, Skaldowie, K. Krawczyk…/ oraz przeboje z najsłynniejszych amerykańskich musicali /”Cabaret”, „Grease”, „New York, New York”…/. Były także uwielbiane przeboje z tamtych lat, takie jak: “Moon River” i “Hit the road, Jack”. Zachwyt publiczności wzbudzili także, tancerze Joanna i Chris Ernest /małżeństwo/, mistrzowie stepowania, którzy wraz z zespołem baletu TM w Łodzi, zaprezentowali się w choreografiach do piosenek, ze słynnych broadwayowskich musicali, takich jak: „Brigadoon”, „42 ulica” czy „Mężczyźni wolą blondynki”. Koncert zakończył się o godz. 21:30.

Podsumowując, sobotni wieczór spędziliśmy bardzo miło, za sprawą świetnie wyreżyserowanego i wykonanego widowiska „Sylwester na bis”. Utalentowani artyści /muzycy, śpiewacy i tancerze/ przenieśli nas w świat magii i czarów Sylwestrowej Nocy, a piosenka „Niech żyje bal” była najtrafniejszym zakończeniem tego koncertu!

Do Włocławka wróciliśmy około godz. 23:30, wszyscy bardzo zadowoleni i wdzięczni, za wspaniały wyjazd.

Opracowała:  Jadwiga Piotrowska

GALERIA ZDJĘĆ



 
Notatka z wieczoru sylwestrowego Drukuj

Ostatni dzień 2017 roku melomani z WUTW wybrali się do CKK Jordanki w Toruniu na operetkę Johanna Straussa II „Zemsta Nietoperza”. Przed operetką był czas na spacer po przepięknie, świątecznie udekorowanej toruńskiej Starówce i degustację piwa piernikowego.

Libretto Zemsty Nietoperza, napisane na podstawie francuskiej farsy, tak zafrapowało Straussa, że skomponował muzykę w ciągu sześciu tygodni. Jest jednym z najlepszych w całej operetkowej literaturze. Sporo w całej operetce różnego rodzaju plotek. Instrumentacja w wykonaniu Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej, bardzo przejrzysta, dowcipna, pomysłowa. Wykonawcami arii byli soliści Teatru Muzycznego w Łodzi.

Ponieważ był to występ sylwestrowy, w czasie przerwy nie zabrakło lampki szampana. My w szampańskich nastrojach wróciliśmy do Włocławka, żeby już we własnym gronie witać Nowy Rok.

Wszystkim Państwu Szczęśliwego Nowego Roku życzy w imieniu Zarządu Koła Turystycznego „SENIOR” Teresa Fortuna.

GALERIA ZDJĘĆ



 

 

 
Relacja z wyjazdu na spektakl komediowy pt. „Berek, czyli upiór w moherze” Drukuj

W sobotni wieczór, 16 grudnia 2017 r. grupa słuchaczy WUTW wybrała się do Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku, na spektakl pt. ”Berek, czyli upiór w moherze”. Autokarowy wyjazd /17:30 z Włocławka/ zorganizowała przewodnicząca Koła Turystycznego „Senior” kol. Teresa Fortuna.

Po przyjeździe do Płocka, otrzymaliśmy bilety a następnie zajęliśmy miejsca na widowni w Sali Kameralnej. Spektakl rozpoczął się o godz. 19:00. Na niewielkiej scenie, urządzone były  sąsiadujące z sobą mieszkania, dwóch głównych bohaterów. Ona, Anna- „moherowy beret”, to stara zgorzkniała emerytka, która całe życie poświęciła wychowaniu córki Małgorzaty, ma tuzin papilotów na głowie, wysłużoną podomkę, nogę w gipsie, religijne zasady… . W swoim staroświeckim mieszkaniu z „jeleniem na rykowisku” na ścianie, słucha muzyki „polo”, oczekuje na odwiedziny córki lub telefon od niej i nie cierpi sąsiada- „zwyrodnialca”.

On, Paweł – trzydziestoletni mężczyzna, to gej tracący nadzieję na stały związek. Ma nowocześnie urządzone mieszkanie, pracuje w agencji reklamowej i głośno słucha ambitnego rocka. Bardzo dba o siebie.., siatka na głowie, maseczka kosmetyczna na twarzy, kusy szlafroczek eksponuje jego chude nogi /warto zobaczyć to na własne oczy!/. Nie znosi sąsiadki, „mohera”. Zderzenie dwóch odmiennych światów, że bardziej różne być nie mogą, musi doprowadzić do wybuchu emocji. Od początku było wiadomo, że zapowiada się konflikt! Jednak w sytuacji krytycznej /złamana noga u Anny/ okazuje się, że żadne poglądy nie są tak sztywne, aby nie dało się ich zmienić. Od tego momentu, ich wzajemne relacje ulegają metamorfozie..!

Sztuka Marcina Szczygielskiego w wykonaniu płockich aktorów, zarówno pierwszego /Anna i Paweł/ jak i drugiego /Małgorzata i Wojtek/ planu, jest naprawdę znakomita. Sceny i świetne dialogi spektaklu, zyskują jeszcze na komizmie, dzięki grze aktorów /dynamiczne narracje, wartka akcja, dobra słyszalność i widoczność/ i bawią publiczność. Klimat niewielkiej sceny kameralnej pozwola na dostrzeganie szczegółów „przekazu niewerbalnego” aktorów tj. wyrazu oczu, mimiki twarzy, gestów… . Akcję spektaklu, ciekawie uzupełniają i przyspieszają fragmenty filmowe /ślub, przyjęcie weselne/ a całości dopełnia udana oprawa muzyczna. Ponadto niesie on ważne przesłanie, by zawsze widzieć człowieka w drugim człowieku, bo odmienność może także łączyć, scalać i budować nowe perspektywy. Może też jednoczyć nawet to, co zdaje się nie do pogodzenia. Oby wszystko  i  wszędzie /jak tu/ miało happy end!!

W naszej opinii spektakl był świetny i pięknie zagrany!

Do Włocławka wróciliśmy zadowoleni i zgodnie z planem /21:30/.

Uczestnicy dziękują za wzorową organizację / kol. T. Fortuna/, bezpieczny transport /pan W. Folga/i  zdjęcia /pan P. Grochowalski/.

Opracowała:  Jadwiga Piotrowska

GALERIA ZDJĘĆ


 
Koncert Andrzejkowy w Toruniu Drukuj

 

Melomani  z WUTW  wybrali się  26 listopada br na Koncert Andrzejkowy do Torunia.

Koncert w wykonaniu Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej  pod dyrekcją Marka Czekały i wokalem Emilii Czekały, Jagody Kret, Michała Grobelnego i Krzysztofa Iwaneczko zachwycił  wszystkich.

Do  zobaczenia na następnych koncertach.

Teresa Fortuna

GALERIA ZDJĘĆ

 

 


 
Wystawa malarstwa Fridy Kahlo i musical „Evita” Drukuj

W sobotę 28 października 2017 roku o godz. 07:00 grupa słuchaczy WUTW /35 osób/ pod przewodnictwem kol. Teresy Fortuny, udała się autokarem do Poznania, na wystawę malarstwa Fridy Kahlo i do Teatru Muzycznego na musical „Evita”.

Podczas podróży szefowa wyjazdu  zapoznała nas z planem organizacyjnym dnia, podała informacje o wystawie obrazów w CK Zamek i przybliżyła nam postać Ewy Peron - bohaterki musicalu. Byliśmy zadowoleni, bo Zamek i Teatr Muzyczny znajdują się blisko siebie! Wystawa obrazów, na którą się wybraliśmy trwa od 27 września 2017 do 21 stycznia 2018.

Jest to pierwsza w Polsce i jedyna w swoim rodzaju prezentacja dzieł /głównie autoportrety oraz obrazy, rękopisy i dokumenty/ artystki meksykańskiej Fridy Kahlo. Zaprezentowano również murale, obrazy i rysunki wykonane przez Jej męża Diego Riverę, słynne fotografie Fridy zrobione przez Jej przyjaciół Bernice Kolko i Nicklosa Muraya, dzieła muralistki i graficzki Fanny Rabel /uczennica Fridy/. Prace artystów zgromadzono w 4 salach wystawowych.

Wydzielono również kameralną przestrzeń projekcyjną, w której wyświetlano pełnometrażowy film o życiu i twórczości Fridy Kahlo oraz jej męża. Narrację filmu prowadzili ich uczniowie i przyjaciele. Cała wystawa składa się ze 143 obrazów /40 Fridy Kahlo/, dokumentów, zdjęć, rękopisów i pamiątek…

 

DALSZA CZĘŚĆ RELACJI ...

GALERIA ZDJĘĆ

 


 
«pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia»

Strona 5 z 20